DLACZEGO TRAFIAM NA KOLEJNYCH TOXÓW?

TRUDNO CI UWIERZYĆ, ŻE JESTEŚ WARTOŚCIOWA I NIE DO POPRAWKI, I ŻE JESTEŚ WYSTARCZAJĄCA?

JEŚLI MASZ NISKĄ SAMOOCENĘ, TO ZAPOMINASZ, ŻE ZAWSZE ZASŁUGUJESZ NA SZACUNEK, NIEZALEŻNIE OD TEGO, CO POWIESZ LUB ZROBISZ I NIC NIE USPRAWIEDLIWIA NIGDY PRZEMOCY!

WYMÓWKI TYPU „TYLKO RAZ MNIE POPCHNĄŁ” WRZUĆ DO KIBLA I SPUŚĆ WODĘ! ZAMIEŃ NA „PIERWSZY I OSTATNI RAZ MNIE POPCHNĄŁ, DLATEGO ODCHODZĘ”!

Wpis jest długi, więc zachęcam do czytania na raty lub w porze, kiedy dzieci położyłaś spać.

Myślę, że jestem jak magnes, który przyciąga zaburzonych toxów.

Dlaczego ja? Dlaczego ciągle mnie to spotyka?

Co jest ze mną nie tak – pytasz – że znowu wkręciłam się z narcyzem?

Czy to moja wina, Kate, że kolejny tox mnie zostawił?

Nie mogę zrozumieć, dlaczego ciągle źle trafiam.

Jestem nieszczęśliwa, bo czuję się niewiele warta.

Moje życie nie ma sensu, bo chciałabym założyć rodzinę, ale nikogo nie mam.

Bardzo bym chciała wreszcie trafić wreszcie na przyzwoitego człowieka i kogoś, kto by mnie szanował.

Może to ja jestem toksyczna.

A może po prostu nie ma normalnych facetów?

Błagam dziewczyno, nie skreślaj się i nie poddawaj!

Kiedy podczas traumatycznego przemocowego związku wybrałam się do terapeuty i powtarzałam w kółko, rozsypana na kawałki, że wszystko, co się stało to moja wina, płakałam mu w rękaw, że tęsknię za katem i oprawcą, mówiłam, że jestem magnesem dla świrów, kazał mi wziąć kilka głębokich oddechów i ze stoickim spokojem powiedział:

TO NIE TWOJA WINA, TO TWÓJ PROBLEM.

Dlatego postanowiłam powiedzieć Ci to samo, ponieważ jest zasadnicza różnica między problemem a winą.

WINA NISZCZY I DZIURAWI CIĘ JAK POCISK, JEST PIĘTNEM I AUTODESTRUKCJĄ, WGNIATA CIĘ W ZIEMIĘ I BŁĘDNIE MYŚLISZ, ŻE POTRZEBUJESZ POKUTY.

A PROBLEM, KAŻDY PROBLEM JEST DO ROZWIĄZANIA.

Od czego wszystko się zaczęło i spowodowało, że zawsze miałaś pod górkę?

TO NIE TWOJA WINA, ŻE MIAŁAŚ POPAPRANE DZIECIŃSTWO

Będzie stara śpiewka. O tym jak ojciec nie szanował matki, może pił, może bił albo jedno i drugie. Mogłaś wychować się w patologii, pamiętaj, że to nie Twoja wina! Mógł nie bić ani nie pić, być na tzw. poziomie, ale miał kochanki, stosował wobec matki przemoc psychiczną.

Tak czy owak, CZUŁAŚ SIĘ NIEKOCHANYM I NIEAKCEPTOWANYM, A RACZEJ „NIEAKCEPTOWALNYM” DZIECKIEM LUB KOCHANYM WARUNKOWO, np. tylko kiedy dostawałaś dobre stopnie.

Czułaś, że inaczej nie zasługujesz na miłość. Ten schemat powielisz w dorosłych związkach, mając podświadomie nadzieję, że tym razem uporasz się z problemami, których nie umiałaś rozwiązać jako dziecko, na przykład powstrzymasz od picia partnera, bo ojca Ci się – niestety -nie udało, zmusisz męża do szacunku, bo byłaś bezradna, kiedy ojciec wyżywał się na mamie.

Kto wie, czy obserwując rodziców nie nauczyłaś się, że miłość to cierpienie i przemoc?

NIE ZNAŁAŚ INNYCH, NORMALNYCH WZORCÓW, DLATEGO PRZENIESIESZ JE W DOROSŁE ZWIĄZKI. SKORO NIE WYNIOSŁAŚ Z DOMU RODZINNEGO ZROZUMIENIA ANI TEGO, CZYM JEST SZACUNEK, TO POZWOLISZ SIĘ KOLEJNYM PARTNEROM NIE SZANOWAĆ!

Jeszcze gorzej, jeżeli PATOLOGIĘ WZIĘŁAŚ ZA NORMĘ, patrząc jak ojciec traktuje matkę bez szacunku, myślałaś, że tak ma być?

PARADOKSALNIE … CZUJESZ SIĘ BEZPIECZNA TYLKO, KIEDY FUNKCJONUJESZ W DESTRUKCYJNYCH, CHORYCH SCHEMATACH?!

Jeśli jesteś DDA (Dorosłym Dzieckiem Alkoholika) czeka Cię harówka nad sobą i terapia, bo dodatkowo masz problemy z samooceną i – niestety – zaburzone poczucie wartości, dlatego jesteś przekonana, że nie zasługujesz na miłość, szacunek, w ogóle na nic dobrego.

Z tego samego powodu nie masz poczucia bezpieczeństwem, żyjesz w lęku – jak w dzieciństwie – godząc się na przemoc, a Twoje życie i kolejne związki są chaosem.

Panicznie się boisz, że partner Cię zostawi, chociaż czujesz się nieszczęśliwa.

Musiałaś nie raz ratować pijanego ojca lub matkę z opałów, zająć się domem, rodzeństwem. Żyłaś w ciągłym lęku, stresie i niepewności, nie umiałaś sobie z tym poradzić. Zawsze czułaś się przerażona, jakby ktoś wypuścił Cię w puszczy i zostawił na pastwę losu?

JAK NAJSZYBCIEJ CHCIAŁAŚ SIĘ WYNIEŚĆ Z DOMU?

ZAKOCHAŁAŚ SIĘ W PIERWSZYM, KTÓRY ZWRÓCIŁ NA CIEBIE UWAGĘ?

NIE PATRZYŁAŚ, JAKI JEST, BYLE UCIEC OD OJCA ALKOHOLIKA LUB PRZEMOCOWCA, WYJŚĆ ZA MĄĆ, BYLE DALEJ TAM NIE MIESZKAĆ?

NIESTETY, STAŁO SIĘ COŚ STRASZNEGO, CZEGO DŁUGO NIE MOGŁAŚ ZROZUMIEĆ, BO UCIEKŁAŚ Z JEDNEJ EMOCJONALNEJ MELINY NA DRUGĄ?

Tox miał być drugą połówką (co za bzdura z tymi połówkami, każda z nas jest całością), tymczasem okazał się uderzająco podobny do tatusia, choć na początku wydawał się zupełnie inny. Ale jak tylko zamieszkaliście razem, zauważyłaś, że lubi wypić, nie szanuje Cię, jest cholernie zazdrosny, kontroluje, nie daje Ci pieniędzy, odciąga od rodziny i koleżanek, kłamie, zdradza … Przeraziłaś się: Boże, znowu jestem nieszczęśliwa – pomyślałaś, pamiętam to uczucie z dzieciństwa!

Niestety, nic z tym nie zrobiłaś, bo przecież nie chciałaś i nie mogłaś tam wrócić, poza tym było dziecko, dzieci? Nie pracowałaś, byłaś od niego zależna, więc, co miałabyś robić? Poza tym pomyślałaś, że chyba tak ma być, skoro wszystkie Twoje koleżanki miały toxów, dupków, którzy ich nie szanowali, lubili wypić …

JAK POWIEDZIAŁAŚ MATCE, TO KAZAŁA CI WRÓCIĆ DO MĘŻA. DLACZEGO MIAŁABY STANĄĆ PO TWOJEJ STRONIE, SKORO NIE ZNAŁA INNEGO ŻYCIA, GODZIŁA SIĘ NA PRZEMOC I ZAWSZE BYŁA TRAKTOWANA PRZEZ OJCA JAK ŚMIEĆ?

To samo się stało z Tobą. Wyparłaś się własnych uczuć, NA WSZYSTKO SIĘ GODZIŁAŚ, NA TRAKTOWANIE JAK SZMATĘ TEŻ, BO … GDZIEŚ W ŚRODKU CZUŁAŚ, ŻE NIE ZASŁUGUJESZ NA MIŁOŚĆ?

Jakbyś czytała o sobie, prawda?

DDA MA W ŻYCIU POD GÓRĘ, bo nie umie rozpoznawać swoich uczuć, dlatego byłaś jakby „zamrożona”.

UWIERZYŁAŚ W DESTRUKCYJNE SCHEMATY WYNIESIONE Z DZIECIŃSTWA, DLATEGO, KIEDY NAJPIERW TOBĄ POMIATAŁ, A POTEM ZOSTAWIŁ CIĘ PIERWSZY FACET, POCZUŁAŚ PUSTKĘ I LĘK PRZED SAMOTNOŚCIĄ?

NIESTETY, KOLEJNY OKAZAŁ CIĘ KULĄ W PŁOT I ZNOWU ROZPACZ, DLACZEGO I O CO CHODZI? MOŻE TO TWOJA WINA?.

NIE TRAFIASZ NA TOXÓW, TYLKO ICH WYBIERASZ, PONIEWAŻ MASZ NIEPRZEPRACOWANE DZIECIĘCE TRAUMY I SCHEMATY, a poza tym…

SAMOOCENĘ I DOBRE SAMOPOCZUCIE, ZADOWOLENIE Z ŻYCIA I SZCZĘŚCIE UZALEŻNIASZ OD FACETA I TEGO, CZY JESTEŚ W ZWIĄZKU, A JAK NIKOGO NIE MASZ TO – PRZYZNAJ Z RĘKĄ NA SERCU – CZUJESZ SIĘ DO NICZEGO I BEZWARTOŚCIOWA, PO PROSTU GORSZA?

CZY Z TEGO POWODU GODZISZ SIĘ NA BYLE CO I NIE MASZ ŻADNYCH WYMAGAŃ W STOSUNKU DO KOLEJNYCH FACETÓW?

MYŚLISZ, ŻE JESTEŚ „TAKIE BYLE CO” I „KTO BY MNIE ZECHCIAŁ”, TO Z JAKIEJ RACJI MASZ ZASŁUGIWAĆ NA SZACUNEK I DOBRE TRAKTOWANIE?!

Tak myślisz, a może kiedyś myślałaś?!

UWAGA! JADĘ PO BANDZIE, JAK ZAWSZE.

TO TEŻ NIE TWOJA WINA, ŻE MASZ ŹLE USTAWIONE PRIORYTETY

Co to oznacza?

BŁĘDNIE UWAŻASZ, ŻE CELEM I SENSEM ŻYCIA JEST ZWIĄZEK, MAŁŻEŃSTWO, RODZINA.

Ok, rodzina, tylko jaka? Taka jak Twoja w dzieciństwie? Z wiecznie nawalonym tatusiem, który wyzywa matkę od najgorszych? Patrzące na brak szacunku i przemoc dzieci? I pozbawiona godności matka, która trwała przy nim „dla zła dzieci”? Nie nie dla dobra dzieci, bo dobro nie miało z tym nic wspólnego! Może także wzorem matki powielasz ten chory schemat i skazujesz dzieci na to, że patrzenie na przemoc i słuchanie awantur zniszczy im psyche i wychowasz kolejne pokolenie ofiar i psychopatów.

DZIECKO SIĘ UCZY PRZEZ PRZYKŁAD I ZAWSZE POWIELA PODŚWIADOMIE WZORCE Z DZIECIŃSTWA, CHOĆBY NAWET CHCIAŁO INACZEJ.

Widzisz po sobie, prawda?

Z POWODU CZUCIA SIĘ BEZWARTOŚCIOWĄ WYSYŁASZ MĘŻCZYZNOM MYLNE SYGNAŁY, ŻEBY TYLKO ZWRÓCIĆ NA SIEBIE ICH UWAGĘ, NA PRZYKŁAD TWÓJ STYL, UBIÓR I ZACHOWANIE SUGERUJĄ, ŻE JESTEŚ ŁATWA I MASZ OCHOTĘ NA SEKS, CHOCIAŻ W GŁĘBI DUSZY MARZYSZ O NORMALNYM I KOCHAJĄCYM PARTNERZE I ZWIĄZKU OPARTYM NA SZACUNKU I MIŁOŚCI?

FACET WIERZY TYLKO W TO, CO WIDZI I SŁYSZY, DLATEGO JEŚLI SIĘ LANSUJESZ NA INSTA LUB PORTALU RANDKOWYM JAK TOWAR SZUKAJĄCY KUPCA, TO PRZYCIĄGASZ GNOJA I DUPKA, NARCYZA, PSYCHOPATĘ, DLA KTÓREGO JESTEŚ TYLKO GADŻETEM I NIUNIĄ DO BZYKANIA!

KREUJĄC TAKI WIZERUNEK RACZEJ NIE PRZYCIĄGNIESZ NIKOGO WARTOŚCIOWEGO, TYLKO GOŚCIA, KTÓRY CHCE SIĘ ZABAWIĆ, ZALICZYĆ CIĘ, ALE WCALE NIE SZUKA ZWIĄZKU!

POWTARZAM, ŻE TO NIE TWOJA WINA, TYLKO PROBLEM DO PRZEPRACOWANIA! PRAWDOPODOBNIE NIE JESTEŚ ŚWIADOMA TEGO, CO ROBISZ.

Schemat z dzieciństwa, który powielasz, bo robisz wszystko, żeby przyciągnąć uwagę.

SKORO TWOIM CELEM JEST „UŁOŻENIE SOBIE ŻYCIA”, BO TYLKO TYM SPOSOBEM CHCESZ ZAPEŁNIĆ W SOBIE PUSTKĘ, GŁÓD MIŁOŚCI I AKCEPTACJI, TO KONCENTRUJESZ SIĘ GŁÓWNIE NA TYM.

MASZ GDZIEŚ NAUKĘ I WYKSZTAŁCENIE, ROZWÓJ ZAWODOWY, A TYM SAMYM SKAZUJESZ SIĘ NA ZALEŻNOŚĆ FINANSOWĄ OD KOLEJNEGO PARTNERA, a potem się okazuje, że tox wylicza Ci pieniądze na podpaski i jedzenie.

JEŚLI TWOIM SPOSOBEM NA ŻYCIE JEST ZWIĄZEK, BO NIE MASZ NIC WŁASNEGO: PASJI, PRACY, ZAINTERESOWAŃ, DACHU NAD GŁOWĄ, PIENIĘDZY, TO ZOSTANIESZ Z KIMŚ, KTO CIĘ NIE SZANUJE, BO BĘDZIESZ MYŚLAŁA, ŻE NIE MASZ WYJŚCIA, PRAWDA?

DLATEGO, DZIEWCZYNY, ZAWSZE MUSICIE BYĆ NIEZALEŻNE FINANSOWO OD FACETA! WTEDY BĘDZIECIE MOGŁY ŻYĆ NA WŁASNYCH WARUNKACH I BYĆ Z KIMŚ LUB NIE, NIE Z DESPERACJI I KONIECZNOŚCI, ALE Z WYBORU.

Z POWODU KOMPLEKSÓW I „NIEDOKOCHANIA” W DZIECIŃSTWIE TWOJE ZAINTERESOWANIA KRĄŻĄ GŁÓWNIE WOKÓŁ TEGO JAK WYGLĄDASZ I CZY SIĘ PODOBASZ FACETOM.

BYĆ MOŻE BARDZIEJ NIŻ NA NAUCE KOCHANIA SIEBIE I SAMOROZWOJU KONCENTRUJESZ SIĘ NA WZORKACH NA TIPSACH, HYBRYDZIE I ŻELU, ZAGĘSZCZANIU RZĘS I POWIĘKSZANIU UST, CHOĆ TWIERDZISZ, ŻE NIE MASZ PIENIĘDZY NA TERAPIĘ.

KREUJĄC SIĘ NA GWIAZDKĘ Z WARGAMI SIÓSTR GODLEWSKICH, WABISZ I PRZYCIĄGASZ MIŁOŚNIKÓW LODÓW I DZIEWCZYN „JEDNORAZÓWEK”.

Nie jestem ciotkowata tylko próbuję Ci uzmysłowić, że KREOWANY PRZEZ NAS WIZERUNEK PRZYCIĄGA TAKI, A NIE INNY TYP FACETÓW.

Z TEGO POWODU POWTARZASZ JAK KROK TANGA, DOBRZE ZNANY, NIEPRZEPRACOWANY SCHEMAT Z DZIECIŃSTWA: ZALEŻNOŚCI OD PARTNERA, UZALEŻNIENIA I WSPÓŁUZALEŻNIENIA.

Czy to się kiedyś zmieni, Kate?

SAMO SIĘ NIC NIE ZMIENI, KOCHANA. SORRY.

TWOJA NISKA SAMOOCENA KRZYCZY: CZUJĘ SIĘ DOBRZE, TYLKO KIEDY KOGOŚ MAM.

Szczerze mówiąc, nie potrafisz żyć bez faceta. Jeśli przesadzam, to przepraszam.

Ponosisz konsekwencje takiego myślenia i …

(NAGMINNIE? CZĘSTO?) MYLISZ SEKS Z MIŁOŚCIĄ

Wystarczy, że się z kimś prześpisz i natychmiast myślisz, że jesteście w związku, on się zakochał i będziecie forever together?

MYŚLISZ, ŻE ZWIĄZEK POLEGA NA BZYKANIU I MÓWIENIU CI, JAKA JESTEŚ PIĘKNA I FAJNA?

MYŚLISZ, ŻE ZWIĄZEK POLEGA NA CHLAPANIU „KOCHAM CIĘ”, KTÓRE NIE MA POKRYCIA W CZYNACH?!!!!

No proszę Cię!

GÓWNO PRAWDA,BO ZWIĄZEK OPIERA SIĘ NA SZACUNKU I ODPOWIEDZIALNOŚCI!

BEZ ZASTANOWIENIA I CZĘSTO ZABEZPIECZENIA SZYBKO IDZIESZ DO ŁÓŻKA Z KIMŚ O KIM NIEWIELE WIESZ (LUB NIC NIE WIESZ) KUPUJĄC WIZERUNEK, JAKI KREUJE!

DLA (WIĘKSZOŚCI? WIELU?) FACETÓW, SEKS TO PO PROSTU SEKS, ZWYKŁA FIZJOLOGIA, JAK WYPALENIE FAJKI, WYPICIE BROWARA CZY SIKANIE.

Przesadzam?

CZY WIESZ JAK ODRÓŻNIĆ ZWYKŁE I – NIEZOBOWIĄZUJĄCE ZE STRONY TOXA – BZYKANIE OD MIŁOŚCI?

MIŁOŚĆ TO SZACUNEK, LICZENIE NA KOGOŚ ZAWSZE, DOBROĆ, WSPARCIE. Teraz widzisz różnicę?

Poza tym niewiele wiedząc o facecie, sprzedajesz mu teksty typu: Do niczego się nie nadaję, Jestem gruba i mam krzywe nogi, Nigdy się sobie nie podobałam, Bardzo chciałabym związku i założyć rodzinę … a on jeśli jest toxem wykorzystuje je przeciwko Tobie!

Niestety ta historia się powtarza w Twoich kolejnych pseudo-związkach.

WYSTARCZY, ŻE KTOŚ CIĘ POGŁASKA I ZBAJERUJE, A TY NA SŁOWO MU WIERZYSZ.

ZAKOCHUJESZ SIĘ W ILUZJI I WYOBRAŻENIU, A NIE W REALNYM PARTNERZE, KTÓREGO NIE ZDĄŻYŁAŚ DOBRZE POZNAĆ, PRZYPISUJĄC MU CECHY, O KTÓRYCH MARZYSZ, ALE ON ICH NIE MA!

Nie miałaś okazji porozmawiać z nim o życiu, wyznawanych wartościach, zainteresowaniach ani priorytetach, jego stosunku do dzieci, antykoncepcji, chorób przenoszonych drogą płciową (to mega ważne); sposobu spędzania wspólnego czasu, weekendów, wakacji, pieniędzy, nałogów, rozwiązywania problemów, a przede wszystkim nie przedyskutowaliście wizji przyszłości, może jego jest zupełnie inna, a już po bzykanku i posprzątane. Okazuje się, że na boku jest poza Tobą jeszcze ktoś, lubi sobie wypić na imprezie, robi „bydło” jak razem wyjdziecie, po chamsku się do Ciebie odzywa, łapiesz go jak zawiaduje ręcznym i ogląda porno i się dziwisz?!

JEŚLI FACET OD RAZU MÓWI, ŻE NIE JEST GOTOWY NA POWAŻNY ZWIĄZEK, NIE DOJRZAŁ DO OJCOSTWA LUB NIE CHCE MIEĆ DZIECI, NIE CHCE ŚLUBU, NIE UMIE SIĘ ZAANGAŻOWAĆ, TO MU WIERZ, BO NIE ŚCIEMNIA!

Jeśli mówi źle o byłej, wyzywa ją od dziwek i szmat, ma pretensje do całego świata i obwinia wszystkich za swoje niepowodzenia, twierdzi, że „szlachta nie pracuje” albo nie opłaca mu się iść do roboty, że lubi wypić albo zaćpać, zdradził ex, opowiada o innych kobietach, to mu uwierz!

Wierz mu, zamiast drążyć temat i wmawiać sobie, że na pewno jest inaczej, bo on się przy Tobie zmieni i dojrzeje, bo tak nie będzie!

ŻADEN FACET SIĘ DLA CIEBIE NIE ZMIENI, ANI GO NIE NAPRAWISZ.

JEŚLI PIJE I ZAJDZIESZ W CIĄŻĘ, TO DALEJ BĘDZIE CHLAŁ.

JAK LATA ZA BABAMI I LOGUJE SIĘ NA PORTALACH, SPOTYKA SIĘ ZE SWOJĄ EX, TO MIMO TEGO, ŻE ZAMIESZKACIE Z DALA OD NIEJ I KAŻESZ MU SIĘ WYLOGOWAĆ, TO NADAL BĘDZIE TO ROBIŁ!

Jakbyś czytała o sobie?

NIE MOŻNA NIKOGO URATOWAĆ WBREW JEGO WOLI! ZMIENIĆ NIKOGO, BO TAK CHCESZ! NAPRAWIĆ, BO CZŁOWIEK TO NIE JEST PRALKA!

Jeśli wpadniesz w znane koleiny schematu: jeśli będę się bardziej starała, to on będzie inny, to szybko będziesz współuzależniona. Staranie nie przyniesie rezultatu, bo sama zapędzisz się w kozi róg i im bardziej będziesz się starała, tym będzie gorzej, a narcyz, psychopata wbije Cię w poczucie winy i wszystko, co sam robi, przypisze Tobie (projekcja)!

NIE WIERZ MU I PODEJDŹ Z REZERWĄ, JEŚLI NATYCHMIAST DEKLARUJE, ŻE CIĘ KOCHA I JESTEŚ KOBIETĄ JEGO ŻYCIA, BO NIE WIESZ, CZY NIE BAJERUJE. NAJPIERW DAJ SOBIE SZANSĘ, ŻEBY GO POZNAĆ, SPRÓBOWAĆ DOWIEDZIEĆ SIĘ, KIM JEST.

Tox się maskuje i mówi na początku to, co chcesz usłyszeć, aby potem, kiedy uzależni Cię od siebie seksem i huśtawkami, zaczyna pomniejszać, dewaluować i traktować jak wypalonego peta.

Na tym polega cykl przemocy. Fajnie – niefajnie-bardzo niefajnie – i znowu niby fajnie – udawane fajnie – i jeszcze bardziej niefajnie. Tak to działa.

ŻADEN ZABURZONY TOX, NARCYZ, PSYCHOPATA ANI ALKOHOLIK, SEKSOHOLIK, HAZARDZISTA, ĆPUN NIE MA NA CZOLE INFORMACJI, KIM JEST ANI ZA KOGO SIĘ PODAJE! DLATEGO PATRZ NA CZYNY, NIE NA SŁOWA!

NIE PAKUJ SIĘ BEZ ZASTANOWIENIA W CIĄŻĘ, Z KIMŚ KOGO DOBRZE NIE ZNASZ, NIE MOŻESZ NA NIEGO LICZYĆ LUB W JAKIKOLWIEK STOPNIU CIĘ NIE SZANUJE, DOPUSZCZA SIĘ PRZEMOCY!

Jeśli się okaże narcyzem, psychopatą lub nałogowcem, a TY będziesz w ciąży lub z małym dzieckiem, to raczej go nie zostawisz!

CIĄŻA MUSI BYĆ ŚWIADOMĄ DECYZJĄ I WYBOREM, NIE PRZYPADKIEM I WPADKĄ.

TO NIE TWOJA WINA, TYLKO PROBLEM, ŻE ROZPACZLIWIE BOISZ SIĘ PUSTKI I SAMOTNOŚCI. DLATEGO DESPERACKO ŻEBRZESZ O UWAGĘ I OCHŁAP MĘSKIEGO ZAINTERESOWANIA, CHOĆBY TWÓJ PARTNER BYŁ ŚWINOPASEM, KRÓLEM CEBULI Z LOKALNEGO TARGU, MENAŻEREM SZAMBA LUB JEBAKĄ MIĘDZYGMINNYM.

Z POWODU NISKIEJ SAMOOCENY GODZISZ SIĘ NA BYLE CO I NIE MASZ W STOSUNKU DO PARTNERA ŻADNYCH WYMAGAŃ. WSZYSTKO DZIEJE SIĘ NA JEGO WARUNKACH.

Nie zdążysz go poznać, nic nie weryfikujesz i wierzysz na słowo, że jest uczciwym singlem, a potem się okazuje, że ma równoległy związek albo nie ma rozwodu, musi płacić alimenty. Wtedy się dziwisz jak to możliwe, skoro mówił na początku coś innego? Niestety, wtedy jest za późno, bo już jesteś z nim w ciąży lub mieszkacie u niego, a Ty nie masz dokąd pójść!

A kiedy tox chce odejść, zdradzi Cię, poniży, popchnie, potraktuje jak mopa, to biegniesz za nim w te pędy jak za uciekającym pociągiem, nie chcesz go stracić, bo myślisz, że brak szacunku z jego strony to Twoja wina i coś jest z Tobą nie tak?

Jakbyś czytała o sobie?

Nigdy nie przestanę powtarzać tego, co za chwilę przeczytasz.

BEZ SZACUNKU NIE MA MOWY O ZWIĄZKU.

PRZEMOC JEST ZAWSZE WINĄ SPRAWCY.

NIEZALEŻNIE OD TEGO, CO KOBIETA POWIE LUB ZROBI NALEŻY JEJ SIĘ SZACUNEK. ZAWSZE, NIE MA WYJĄTKÓW!

TO TAKŻE NIE TWOJA WINA, TYLKO PROBLEM, ŻE MYLISZ UZALEŻNIENIE I WSPÓŁUZALEŻNIENIE Z MIŁOŚCIĄ.

Tylko, kiedy jesteś z kimś w związku czujesz się coś warta?

Po odejściu partnera wpadasz w panikę i natychmiast szukasz kolejnego?

Bierzesz odpowiedzialność za jego życie, zachowanie lub nałóg?

Powtarzasz, że najbardziej boisz się samotności i tego, że nie ułożysz sobie już życia?

Masz problem z określeniem tego, kim jesteś, co lubisz, kiedy nie jesteś w związku?

Nie potrafisz być sama, z jednego łóżka przeskaujesz w drugie, żeby zapełnić, zabić lęk przed samotnością?

PO KOLEJNYM ZWIĄZKU NIEWYPALE NIE POTRAFISZ WYTRWAĆ W EMOCJONALNEJ ABSTYNENCJI i NATYCHMIAST SZUKAĆ KOLEJNEJ „MIŁOŚCI”?

Uzależnienie od miłości i bycia w związku jest tak samo groźne jak alkoholizm i zalicza się do uzależnień behawioralnych. Niestety, każda uzależniona, obsesyjnie kochająca myli je z miłością, podobnie jak tęsknotę po rozstaniu.

UZALEŻNIONA OD FACETA I ZWIĄZKÓW KOBIETA ZMAGA SIĘ Z BRAKIEM MIŁOŚCI DO SIEBIE I CZUJE SIĘ NIEWIELE WARTA, CHOĆ NIE MA DO TEGO ŻADNYCH PODSTAW! DLATEGO SZUKA POTWIERDZENIA WARTOŚCI Z ZEWNĄTRZ, W FACECIE. TYMCZASEM, JAK NA IRONIĘ LOSU-TRAFIA (WYBIERA) PARTNERÓW, KTÓRZY POKAZUJĄ JEJ COŚ ZUPEŁNIE INNEGO, W KTÓRYCH ZNAJDUJE POTWIERDZENIE, ŻE JEST DO NICZEGO!

Wiesz, dlaczego tak jest?

DOKĄD POCZUCIA WARTOŚCI I SZCZĘŚCIE BĘDZIESZ UZALEŻNIAŁA OD FACETA I BYCIA W ZWIĄZKU, BĘDZIESZ … NIESZCZĘŚLIWA! WYSTARCZY, ŻE ZWIĄZEK NIE WYPALI, COŚ SIĘ STANIE I ZOSTANIESZ ZDRUZGOTANA Z RĘKĄ W NOCNIKU, JEŚLI UZALEŻNIAŁAŚ OD NIEGO SZCZĘŚCIE I SPEŁNIENIE!

JEŚLI NIE MASZ MIŁOŚCI DO SIEBIE W SOBIE, TO NIE ZNAJDZIESZ JEJ W NIKIM.

Dlaczego użyłam sformułowania „uzależniona od faceta i związku” zamiast „uzależniona od miłości”?

ZDROWA MIŁOŚĆ NIE UZALEŻNIA ANI NIE JEST OBSESJĄ, MANIĄ PRZEŚLADOWCZĄ ANI NARKOTYKIEM.

UZALEŻNIA TYLKO TOKSYCZNY ZWIĄZEK, Z KIMŚ Z ZABURZENIAMI OSOBOWOŚCI, CHOROBĄ PSYCHICZNĄ LUB NAŁOGIEM!

Jak często powtarzasz i szukasz „potwierdzenia”, że jesteś beznadziejna i do niczego się nie nadajesz?

Że Twoje życie nie ma sensu, dokąd nie spotkasz faceta, który Cię … dopełni?! A czym Ty jesteś, pustą szklanką, która musi być zalana wodą?

Czujesz się niekompletna, bo zostałaś wychowana w najbardziej idiotycznym, fałszywym i szkodliwym micie o dwóch połówkach?

KAŻDY JEST CAŁOŚCIĄ, A NIE WOJSKOWĄ KOMENDĄ UZUPEŁNIEŃ!

TRUDNO CI UWIERZYĆ, ŻE JESTEŚ WARTOŚCIOWA I NIE DO POPRAWKI, JESTEŚ WYSTARCZAJĄCA!

JEŚLI MASZ NISKĄ SAMOOCENĘ, TO W ZWIĄZKU Z GÓRY STAWIASZ SIĘ NA POZYCJI OFIARY.

NIE NAKŁONISZ ANI NIE ZMUSISZ TOXA, ŻEBY CIĘ SZANOWAŁ, BO ON NIE MA EMPATII I NIE ROZUMIE, CZYM JEST SZACUNEK.

A BEZ SZACUNKU NIE MA MOWY O ZWIĄZKU!

A TWOJA WARTOŚĆ JEST KRUCHA, BO UZALEŻNIASZ JĄ OD BYCIA Z KIMŚ.

JESTEŚ W PEŁNI WARTOŚCIOWA TYLKO DLATEGO, ŻE ISTNIEJESZ I O TWOJEJ WARTOŚCI NIE STANOWI PARTNER!

NIE UMIESZ WYZNACZAĆ LUB W OGÓLE NIE MASZ GRANIC?

Może kiedy byłaś dziewczynką zostały naruszone i od tej chwili uważasz to za normę?

Ktoś pokazał Ci, że nie należy ich mieć, żeby zasłużyć na ochłap akceptacji?

NIE MASZ ANI NIE UMIESZ BRONIĆ GRANIC.

NIE WIESZ CZYM JEST ASERTYWNOŚĆ.

To też spadek z dzieciństwa.

Dlatego dajesz przyzwolenie, żeby robić z Tobą, co ktoś chce, a Ty stawiasz się od początku na przegranej pozycji, pozwalając mu na wszystko!

Znawczyni tematu, Pia Mellody twierdzi, że współuzależnienie to deficyt dojrzałości. Wynika z tego, że masz problem w relacji z są sobą.

Na pewno nie umiesz się o siebie troszczyć przekonana, że nie zasługujesz na nic dobrego, a co dopiero mówić o miłości?

Nie akceptujesz siebie, swojego wyglądu, tuszy, charakteru, wieku?

JEŚLI NIE UWIERZYSZ W SIEBIE, NIKT TEGO ZA CIEBIE NIE ZROBI!

MYŚLĘ, ŻE NIE MOŻNA KOCHAĆ ZA BARDZO, TYLKO MOŻNA KOCHAĆ GŁUPIO I NAIWNIE I MYLIĆ WYOBRAŻENIE Z ŻYWYM CZŁOWIEKIEM, ŻYĆ W ILUZJI I BRAĆ JĄ ZA FAKTY!

MOŻNA CAŁE ŻYCIE MYLIĆ SEKS Z MIŁOŚCIĄ I GADANIE O MIŁOŚCIĄ Z UCZUCIEM.

TYMCZASEM, WYZNANIA I MÓWIENIE O MIŁOŚCI CZĘSTO O NICZYM NIE ŚWIADCZĄ.

MOŻNA TAK ŁATWO POMYLIĆ GŁÓD AKCEPTACJI Z MIŁOŚCIĄ!

Pamiętasz jak w FAZIE BAJERU PODCZAS GODOWEGO TAŃCA PSYCHOPATY DOSTAŁAŚ NA DZIEŃ DOBRY KOMPLEMENTY I WYZNANIA?

PAMIĘTASZ JAK CIĘ TO USZCZĘŚLIWIŁO?

NIESTETY … DO CZASU.

PO W KOLEJNEJ FAZIE TWOJEGO PSYCHO-PSEUDOZWIĄZKU ODWRÓCIŁA SIĘ KARTA I TOX ZABRAŁ CI WSZYSTKO, CO DAŁ NA POCZĄTKU. ZACZĄŁ IZOLOWAĆ, KONTROLOWAĆ I MANIPULOWAĆ, A POTEM NISZCZYĆ. WMAWIAĆ, ŻE JESTEŚ NIENORMALNE I ZAWSZE ZRZUCAĆ NA CIEBIE WINĘ?!

Wpadłaś jak sarna we wnyki w przemocową relację, ulegając cyklowi narastanie napięcia-awantura, przemoc, miodowy miesiąc.

POD WPŁYWEM JEGO ZACHOWANIA TWOJA SAMOOCENA SPADŁA JAK TEMPERATURA NA ALASCE?!

NIESTETY, GŁÓD SPRAWIŁ, ŻE ZACUMOWAŁAŚ PRZY PSYCHOPACIE I ZNOSIŁAŚ WSZYSTKO, TAK BARDZO SIĘ STARAŁAŚ, ŻEBY TYLKO ZASŁUŻYĆ NA OCHŁAPY ZAINTERESOWANIA, AKCEPTACJI, CZEGOKOLWIEK, ALE IM BARDZIEJ SIĘ STARAŁAŚ BYŁO TYM GORZEJ?

Jakbyś czytała o sobie?

Chciałaś go naprawić, zreperować. Zapomniałaś, że człowiek nie jest pralką, i że …

NIKT SIĘ NIE ZMIENI TYLKO DLATEGO, ŻE TEGO CHCESZ, A PSYCHOPATA NIE WIDZI POTRZEBY ZMIANY, A JAK MU ZACZNIESZ STAWIAĆ WARUNKI, TO – JAK ZWYKLE – CIE OKŁAMIE, OBIECA WSZYSTKO, CO CHCESZ USŁYSZEĆ, ALE BĘDZIE ROBIŁ TO SAMO?

Może zmieni Cię na inną i nie będzie w tym Twojej winy, choć tak będziesz myślała jeszcze długo po rozstaniu!

Będziesz się zastanawiała i męczyła wszystkich pytaniami, co zrobiłaś nie tak i czy to Twoja wina?!

Zaczniesz się zastanawiać czy to nie Ty jesteś toksyczna!

Winę za rozpad pseudozwiązku weźmiesz oczywiście na siebie, bo tyle razy Ci ją wmawiał, prał mózg, ogłupiał, manipulował, że mu w końcu mu uwierzyłaś?!

Czy Cię spotkało, a może nadal spotyka?

Jakbym pisała o Tobie, prawda?

Jeśli tak jest i rozpoznałaś swoje destrukcyjne schematy i deficyty , które pchają Cię w ramiona kolejnych nieudaczników, możesz je zmienić.

Trudno w to uwierzyć, ale …

NIE WIESZ NA CZYM POLEGA PRZEMOC

Bagatelizujesz i racjonalizujesz chamskie zachowania, wulgarny język i traktowanie Cię bez szacunku, dając na to przyzwolenia.

Usprawiedliwiasz psychopatę twierdząc: Ale u mnie nie ma przemocy, bo on mnie nie bije.

PRZEMOC TO NIE TYLKO BICIE!

PRZEMOC TO KONTROLOWANIE, IZOLACJA, OBSESYJNA ZAZDROŚĆ, ZMUSZANIE DO SEKSU, KIEDY NIE MASZ OCHOTY.

PRZEMOC TO TAKŻE WYDZIELANIE PIENIĘDZY, ZMUSZANIE CIĘ DO PŁACENIA RACHUNKÓW, BRAK WSPÓLNEGO KONTA.

PRZEMOC TO ZWRACANIE SIĘ DO CIEBIE W CHAMSKI SPOSÓB, WYŚMIEWANIE CIĘ, WBIJANIE CIĘ W POCZUCIE WINY I WMAWIANIE CI, ŻE MASZ COŚ Z GŁOWĄ I POWINNAŚ SIĘ LECZYĆ!

JEST WIELE ODCIENI PRZEMOCY, ALE KAŻDA PRZEMOC ZACZYNA SIĘ OD EMOCJONALNEJ.

WYMÓWKI TYPU „TYLKO RAZ MNIE POPCHNĄŁ” WRZUĆ DO KIBLA I SPUŚĆ WODĘ!

ZAMIEŃ NA „PIERWSZY I OSTATNI RAZ MNIE POPCHNĄŁ, DLATEGO ODCHODZĘ!

POPCHNIĘCIE TO PRZEMOC, KTÓRĄ NALEŻY ZGŁOSIĆ NA POLICJĘ I ZAŁOŻYĆ NIEBIESKĄ KARTĘ! NIE, NIE PRZESADZAM!!!!

MASZ WIELE nierozwiązanych PROBLEMÓW, DLATEGO PRZYCIĄGASZ TOXA Z PROBLEMAMI. TO SIĘ NAZYWA KOLUZJA.

JEŚLI DODATKOWO JESTEŚ MIŁĄ DZIEWCZYNĄ Z SĄSIEDZTWA I MASZ „NAD-EMPATIĘ”, JESTEŚ WYSOKO WRAŻLIWA, NAIWNA BIORĄC WSZYSTKO ZA DOBRĄ MONETĘ, MOŻNA CI ŁATWO WCISNĄĆ KIT. DLATEGO JESTEŚ DOSKONAŁĄ KANDYDATKĄ NA DZIEWCZYNĘ NARCYZA, ŻONĘ PSYCHOPATY.

Żebyś nie czuła się osamotniona, przyznaję się, że kiedyś też taka byłam, ale to dawno i nieprawda. Teraz jestem spełnioną i szczęśliwą kobietą.

JAK TO ZMIENIĆ I CZY KIEDYŚ MAM SZANSĘ NA SZCZĘŚLIWE ŻYCIE, KATE? – PYTASZ ZE ŁZAMI W OCZACH! OCZYWIŚCIE, MOŻESZ TO ZMIENIĆ, BO – JAK POWIEDZIAŁAM NA POCZĄTKU – TO NIE TWOJA WINA, TYLKO PROBLEM!

TWOJA ZACIEKŁA OBRONA PRZED TERAPIĄ

ZNASZ MOJĄ ODPOWIEDŹ, CHOCIAŻ REAGUJESZ NA NIĄ ZAWSZE WYMÓWKAMI, KIEDY WYSYŁAM CIĘ NA TERAPIĘ, ŻEBYŚ ODBUDOWAŁA POCZUCIE WARTOŚCI I PRZEPRACOWAŁA SCHEMATY Z DZIECIŃSTWA, KTÓRE POWTARZASZ W KOLEJNYCH ZWIĄZKACH JAK REFREN!

Wtedy bronisz się zaciekle i walecznie byle tylko nie iść na terapię, tłumacząc, że Cię nie stać, nie masz pieniędzy – STOP – a na paznokcie kilka razy w miesięcy, na rzęsy Cię stać?!

Przekonujesz, że nie masz czasu, ale masz go na poszukiwania kolejnej „miłości” na portalach, gapienie się w telewizor i scrollowanie godzinami komórki?!

Uporczywie odmawiasz terapii lub z szybko niej rezygnujesz twierdząc, że trafiłaś na nieodpowiednią, czytaj głupią terapeutkę lub że nie masz czasu na takie głupoty?

Chwileczkę, bo czegoś nie rozumiem?

Nie każda terapia jest płatna, są fundacje, stowarzyszenia, wystarczy zadzwonić lub pójść. I nie wmawiaj mi, że nie znajdziesz nikogo, kto przez godzinę w tygodniu nie popilnuje Ci dziecka, dzieci!

NIE WCISKAJ MI KITU, ŻE NIE POTRZEBUJESZ TERAPII, JEŚLI JESTEŚ PO PRZEMOCOWYM ZWIĄZKU, A JEDNOCZEŚNIE NIE DOPYTUJ, CZY JEST SZANSA, ŻE ON SIĘ ZMIENI I CZY CIĘ KOCHA.

MYLISZ POJĘCIA, SKARBIE, BO MIŁOŚĆ JEST PRZECIWIEŃSTWEM BRAKU SZACUNKU, LEKCEWAŻENIA TWOICH POTRZEB, PONIŻANIA, KONTROLI I MANIPULACJI I ŚWIADOMEGO KRZYWDZENIA DRUGIEGO CZŁOWIEKA!

Więcej mnie nie pytaj czy to Twoja wina.

Jesteś ofiarą przemocy, „prania mózgu”, gaslightingu, czyli wmawiania Ci czegoś,co się nie zdarzyło i tego, że jesteś nienormalna.

Znowu będzie stara śpiewka, sorki.

DOKĄD NIE PRZEPRACUJESZ TYCH SCHEMATÓW, KOLEJNE ZWIĄZKI BĘDĄ PODOBNE. BĘDĄ NIEWYPAŁAMI.

TAK, TERAPIA I MORDERCZA PRACA NAD SOBĄ SĄ PANACEUM NA TOKSYCZNE ZWIĄZKI.

A JEŚLI …

Dlaczego tak kategorycznie? Często zarzucacie mi, że wszystkich facetów pakuję do jednego worka i że wasz tox się zmieni, a ja od razu z góry …

Żeby było jasne … Lubię facetów, uważam, że jest wielu normalnych, fajnych, fantastycznych.

A JEDNAK:

JEŚLI ZWRACA SIĘ DO CIEBIE BEZ SZACUNKU …

JEŚLI NIE MOŻESZ NA NIEGO NIGDY LICZYĆ …

JEŚLI CHLA LUB ĆPA …

JEŚLI IZOLUJE CIĘ OD RODZINY I KOLEŻANEK …

DYKTUJE JAK MASZ SIĘ UBIERAĆ …

KONTROLUJE …

MANIPULUJE …

KŁAMIE …

ZDRADZA LUB JEST UZALEŻNIONY OD PORNOLI I LOGUJE SIĘ NA |RANDKOWYCH (CZYTAJ SEKSUALNYCH) PORTALACH …

NIE MA EMPATII …

DOSZŁO DO RĘKOCZYNÓW …

ZAWSZE ZASŁUGUJESZ NA SZACUNEK, NIEZALEŻNIE OD TEGO, CO POWIESZ LUB ZROBISZ I NIC NIE USPRAWIEDLIWIA NIGDY PRZEMOCY!

NIEZALEŻNIE OD TEGO JAK BARDZO BĘDZIESZ SIĘ STARAŁA, ON SIĘ NIGDY NIE ZMIENI. NO WAY. JAK NIE WIERZYSZ, NIKT CI NIE ZABRONI.

NARCYZ, PSYCHOPATA, ANI INNY ZABURZONY TYP NIE CZUJE POTRZEBY ZMIANY, BO NIE MA EMPATII, WYRZUTÓW SUMIENIA, POCZUCIA WINY, JEST NIEZDOLNY DO TWORZENIA ANI UTRZYMANIA ZWIĄZKU. TRAKTUJE LUDZI INSTRUMENTALNIE JAK RZECZY, NIE LICZĄC SIĘ Z ICH UCZUCIAMI.

INNI SŁUŻĄ MU JEDYNIE DO ZASPOKOJENIA POTRZEB.

KIEDY MU SIĘ ZNUDZISZ ALBO PRZESTANIESZ GRAĆ NA JEGO WARUNKACH I NA KAŻDYM KROKU USTĘPOWAĆ I SIĘ DOSTOSOWYWAĆ, WYRAZIĆ – NAWET MINIMALNY SPRZECIW, NATYCHMIAST ZAMIENI CIĘ NA INNĄ!

POCIESZĘ CIĘ, WCALE NIE MUSISZ DO KOŃCA ŻYCIA CZUĆ SIĘ FATALNIE ANI MIEĆ POCZUCIA WINY. TO ZALEŻY T Y L K O OD CIEBIE I TEGO, JAKIEGO DOKONASZ WYBORU.

MOŻESZ WSZYSTKO ZACZĄĆ OD NOWA I UPORZĄDKOWAĆ SWOJE ŻYCIE JAK BAŁAGAN NA STOLE.

ANI PRZEZ SEKUNDĘ NIE WOLNO CI ZAPOMNIEĆ, ŻE JESTEŚ WARTOŚCIOWĄ I WYJĄTKOWĄ KRÓLEWNĄ!

Jeżeli czytając ten artykuł pomyślałaś, że jest o Tobie i zgadzasz się z jego treścią, daj mi lajka i zachęć do czytania koleżanki.

Nie wyrażam zgody na kopiowanie całości bądź części treści znajdujących się na moim blogu, możesz udostępnić tylko link do tego artykułu.

Dziękuję Leszkowi Paradowskiemu za możliwość udostępniania jego zdjęć na blogu.

Dodaj komentarz